Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 07 2018

6905 55b5 420

O tym, co przerwało podróż Arkadiusza Gołasia

Gdybym pisała tę recenzję z 10 lat temu, świeżo po tragicznym wypadku, jaki spotkał Arkadiusza Gołasia i spytała, czy go znaliście, z pewnością większość odpowiedziałaby twierdząco. Czas jest jednak nieubłagany i pędzi przed siebie z prędkością osiąganą przez Kamila Stocha na progu skoczni w Vikersund. 

Kojarzycie jeszcze tego uśmiechniętego, utalentowanego chłopaka z Ostrołęki, który mając świat u stóp i wielkie osiągnięcia na wyciągnięcie ręki nagle zniknął? Zniknął 16 września 2005 roku po zderzeniu z betonową ścianą na autostradzie w Austrii i już nigdy nie wrócił. Dramaturgii wydarzeniu dodaje fakt, że za kierownicą samochodu siedziała jego świeżo upieczona żona (staż małżeński = niecałe 2 miesiące). 
Arek Gołaś był niezwykle utalentowanym siatkarzem. Cechowała go wybitna skoczność, pracowitość oraz niesamowity optymizm. Wszyscy z jego otoczenia zgodnie podkreślają, że widzieli go wiecznie uśmiechniętego. A uśmiech to on miał...

By rzeczone wspomnienia i samą osobę Arka zachować od zapomnienia, pewien dziennikarz i pasjonat siatkówki, Piotr Bąk, postanowił wydać książkę-biografię pt. "Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż". 
Do księgarń trafiła równo 8 listopada i podobno rozeszła się jak świeże bułki, dlatego musiałam czekać na dodruk, by móc ją zrecenzować. 

Książka jest dziwna. Z jednej strony cieszę się, że powstała, bo chwali się chęć upamiętnienia tak wspaniałego sportowca, ale z drugiej... Tekstowo z pewnością nie zachwyca, czyta się topornie, bo w kółko są same wyliczenia, przywoływane składy zespołów w poszczególnych meczach (PO CO?), przywoływane wyniki, ciągle jakieś punkty, sety (PO CO?). O samym zawodniku jest bardzo mało, jeśli nie liczyć powtórzeń o tym, że był wspaniałym, skocznym, utalentowanym sportowcem i świat był u jego stóp. To trochę za mało na naprawdę rasową biografię. Myślę, że może to być spowodowane tym, że Arek niestety żył zbyt krótko, by stworzyć o nim książkę z prawdziwego zdarzenia.

Plusem są liczne wypowiedzi osób związanych z Arkiem Gołasiem. Znajdziemy tu wypowiedzi jego kolegów-siatkarzy, rodziców, siostry, żony, osób z otoczenia siatkarskiego. Lektura z pewnością wywołuje wzruszenie, człowiek znajduje czas na refleksję w stylu: co by było gdyby? i wzbiera w nim sprzeciw mieszający się z poczuciem niesprawiedliwości losu. 
Autor opisuje feralny dzień wypadku, młodość Gołasia, pobyt w pierwszym klubie, pobyt w klubie we Włoszech, przyjaźń z Krzyśkiem Ignaczakiem (też siatkarzem), okres gry w reprezentacji, a także związek siatkarza z Agnieszką Gołaś.

Cieszę się, że przeczytałam tę książkę. Dobrze, że powstała, mimo niedociągnięć, bo jest przepięknie wydana (okładka, liczne zdjęcia, piłki do siatki na wlepkach). Poza tym, autorowi należą się brawa za sam pomysł. Przecież nie umiera ten, kto pozostaje w pamięci żywych. 

January 21 2018

5493 33ca 420

January 20 2018

9141 1376 420
Reposted frompiehus piehus viacallitwhatyouwant callitwhatyouwant
0113 2968 420
0459 9a79 420
- Wiesz - zwierzył się Włóczykijowi – takie to jest miłe, jeśli chodzi o ciebie, że mało mówisz. Wydajesz się niesłychanie mądry, dlatego że się nie odzywasz.
— Tove Jansson
2058 ec49 420

December 30 2017

7030 163c 420
Reposted fromtosiaa tosiaa viamrsciastko mrsciastko
Właśnie nadeszło 'kiedyś' i nic się nie zgadza.
— Wojciech Kuczok - Senność
5730 dbc0 420
To bzdura, że mężczyzna ma Cię akceptować taką jaka jesteś. On ma za Tobą szaleć. I działać na Ciebie tak, że po jednym spojrzeniu nie możesz sobie przypomnieć hasła do skrzynki, które zmieniłaś trzy lata temu. W dzisiejszych czasach za bardzo ceni się wygodę, a zupełnie nie docenia chemii między ludźmi.
— Aleksandra Steć
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl